Wczoraj wróciłam od przyjaciółki gdzie spędziłam niestety tylko trzy dni. Dlaczego niestety? Wspaniale czuje się w jej towarzystwie i bardzo żałuję, ze dzieli nas tyle kilometrów. Tak dobrze się rozumiemy i to nawet bez słów. Kiedyś dawno, dawno temu myślałam, że mam przyjaciółkę ale prawdę mówiąc dopiero teraz wiem co znaczy tak na prawdę przyjaźń i dziękuje Bogu że dane mi było poznać to. Szkoda że dopiero w wieku 50 lat ale chyba mam jeszcze przed sobą trochę życia by się tym nacieszyć? Oby tylko nikt nie próbował tego zniszczyć z zazdrości bo bardzo mi się narazi.
To na prawdę wspaniałe uczucie mieć kogoś kto wszystko potrafi zrozumieć, kto nie dziwi się takiemu czy innemu zachowaniu, kto pomoże choćby tylko samym słowem ale w jak wspaniały sposób. Mieć kogoś przed kim można bez oporów mówić o swoich błędach, wadach, mieć kogoś komu można się wypłakać w rękaw, mieć kogoś z kim można się pośmiać z własnej głupoty i wiele, wiele innych.
Pewnie, że jest też rodzina ale jednak taka babska przyjaźń to co innego i chyba każda z kobiet, która ma autentyczną i szczerą (nawet do bólu) przyjaciółkę przyzna mi rację.
Jan twierdzi że to on jest moim najlepszym przyjacielem i to prawda że jest ale mentalność męska dość znacznie różni się od kobiecej i jest wiele spraw, które kobieta potrafi lepiej zrozumieć. A zrozumienie to bardzo ważny aspekt naszego postępowania i jeśli go zabraknie to można zacząć wątpić w siebie co prędzej czy później może doprowadzić nawet do głębokiej depresji, zwłaszcza w dość trudnym dla kobiet okresie jakim jest klimakterium.
Więc nie powinni się dziwić faceci, że my kobiety lubimy takie babskie spotkania, pogaduchy, że nawet wspólne wygłupy są nam potrzebne. Szkoda, że "marsjanie" nie zawsze to rozumieją.
To na prawdę wspaniałe uczucie mieć kogoś kto wszystko potrafi zrozumieć, kto nie dziwi się takiemu czy innemu zachowaniu, kto pomoże choćby tylko samym słowem ale w jak wspaniały sposób. Mieć kogoś przed kim można bez oporów mówić o swoich błędach, wadach, mieć kogoś komu można się wypłakać w rękaw, mieć kogoś z kim można się pośmiać z własnej głupoty i wiele, wiele innych.
Pewnie, że jest też rodzina ale jednak taka babska przyjaźń to co innego i chyba każda z kobiet, która ma autentyczną i szczerą (nawet do bólu) przyjaciółkę przyzna mi rację.
Jan twierdzi że to on jest moim najlepszym przyjacielem i to prawda że jest ale mentalność męska dość znacznie różni się od kobiecej i jest wiele spraw, które kobieta potrafi lepiej zrozumieć. A zrozumienie to bardzo ważny aspekt naszego postępowania i jeśli go zabraknie to można zacząć wątpić w siebie co prędzej czy później może doprowadzić nawet do głębokiej depresji, zwłaszcza w dość trudnym dla kobiet okresie jakim jest klimakterium.
Więc nie powinni się dziwić faceci, że my kobiety lubimy takie babskie spotkania, pogaduchy, że nawet wspólne wygłupy są nam potrzebne. Szkoda, że "marsjanie" nie zawsze to rozumieją.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz