Coś ostatnio zdrówko szwankuje. Wyszło na to, że w listopadzie czekają mnie dwie operacje... a może lepiej nazwać to zabiegi? Już kilka miesięcy temu uzgodniłam z ginekologiem zabieg 3w1 a teraz doszedł mi zabieg na zaćmę. Tego drogiego nie mam co nawet próbować zmieniać na inny termin bo najchętniej poszłabym na niego już dzisiaj, ślepa jestem i tyle. Szczęście w nieszczęściu, że zapisano mnie na przyspieszoną listę bo czas oczekiwania na zabieg to jakiś półtorej roku. Podobno w listopadzie mam szanse na telefon w tej sprawie ze szpitala, oby.
Zastanawiam się tylko jak ja będę funkcjonować po tym zabiegi skoro przez ileś tam tygodni nie wolno dźwigać a nawet się schylać? Teoretycznie nie mieszkam w domu sama ale znam życie. Jedno pracuje, biega do taty a pozostałe dwie na uczelni a ja będę kombinować jak przynieść zakupy do domu nic nie dźwigając. Może pomogą, może...
Zastanawiam się tylko jak ja będę funkcjonować po tym zabiegi skoro przez ileś tam tygodni nie wolno dźwigać a nawet się schylać? Teoretycznie nie mieszkam w domu sama ale znam życie. Jedno pracuje, biega do taty a pozostałe dwie na uczelni a ja będę kombinować jak przynieść zakupy do domu nic nie dźwigając. Może pomogą, może...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz