środa, 10 września 2008

Nasze "domy"

"Wyobraź sobie, ze jesteś domem. Jaki to jest dom?

Jako dom mam wiele pokoi, które są różnymi aspektami mojej osobowości. Z zewnątrz ten dom wygląda całkiem nieźle, mógłby być lepszy ale ujdzie. Drzwi frontowe są zawsze zamknięte. Niektórych ludzi wpuszczam do pomieszczeń od frontu. To są przyjemne, ładnie umeblowane pokoje, dobrze się w nich pracuje i przyjmuje gości. Od tyłu jest pokój, gdzie wpuszczam tylko jedną dwie osoby. To ciemny pokój. Tam przebywam, kiedy jestem sam. Pod nim jest piwnica. Drzwi do piwnicy trzymam zamknięte. Tam kryje się coś strasznego. Gdyby ludzie wiedzieli co kryje się w moim domu byłbym skończony.

Większość ludzi postrzega siebie jako taki właśnie dom. Niektórzy z nas próbują udawać, że piwnica i to co się w niej znajduje, nie istnieją. To udawanie sprawia, że nie czują się całym domem, tylko fasadą. Nie czują się osobą, tylko frontem osoby. Bardzo często przyjmują ludzi w swoich frontowych pokojach, są mili i uprzejmi. Wydaje im się, że muszą być cały czas zajęci, że musi dziać się coś ciekawego, żeby nie odczuli pustki i ciemności jaka w nich tkwi.

Większość ludzi uważa, że są w istocie źli i nie do przyjęcia ale jeśli będą to ukrywać, jeśli będą usilnie starać się być dobrzy, inni nigdy się nie dowiedzą prawdy o nich i zaakceptują ich, polubią a nawet pokochają.

Gdy przyszedłeś na świat, wcale nie uważałeś, że jesteś zły, nie do przyjęcia. Gdy się urodziłeś, ty i ten dom, którym jesteś, był przestronny i gościnny. Nic nie wiedziałeś o mrocznych piwnicach i złych, tkwiących w tobie instynktach. Byłeś, jaki byłeś - otwarty, ciekawy, ufny, kochałeś i chciałeś być kochany, chciałeś się przypodobać i wszystkim cieszyć.
Potem dorośli wokół ciebie, ci sami, którym chciałeś się przypodobać, zaczęli dawać ci do zrozumienia, że jest w tobie coś niedobrego i że twój przestronny dom potrzebuje piwnicy, żeby to zło schować. To zło miało różne nazwy."

Fragment książki Dorothy Rowe "Przewodnik po życiu"

Czy to nie prawda, że czujemy się źle, mamy o sobie czasem złe zdanie właśnie z powodu innych? Tak często kierujemy się w życiu zasadą - a co inni powiedzą. Po co? dla kogo? Na pewno nie dla siebie.

Brak komentarzy: