czwartek, 18 września 2008

Myśl

Włączyłam rano komputer, komunikator i zaraz wyskoczyła mi wiadomość od Janka - Miłość nie przychodzi sama na zawołanie i nagle nie odchodzi, życie z nią jest piekne ale traci sens gdy jej już nie ma. Dopisał, że taka myśl mu rano przyszła.
Jakoś tak nie miło mi się zrobiło po przeczytaniu tych słów, wręcz smutno. Zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego w okresach kiedy ze względu na jakiś problem medyczny trzeba powstrzymać się od seksu przychodza mu do głowy takie myśłi? Teraz niestety mam jakiś stan zapalny w układzie moczowym, biorę leki ale przecież to nie przechodzi w ciągu jednego dnia. Kiedy wszystko u mnie jest ok, uprawiamy sekst to zupełnie innymi słowami potrafi mnie witać z pracy. Czy to nie jest przykre? Czy wszyscy mężczyźni myślą i odbierają życie takimi kategoriami?

Brak komentarzy: