Dzisiaj rano jadąc do przychodni na badanie słuchałam radia. Strasznie narzekali słuchacze na obecna aurę, jak źle się czują bo biometr jest bardzo niekorzystny. Mokro zimno, szaro to i samopoczucie do bani. Może tak ale czy koniecznie? Czy to trochę nie sugestia, ze jak taka pogoda to i nastrój musi być taki?
Zaraz kojarzy mi się "Deszczowa piosenka" bo sama lubię deszcz i niekoniecznie musi mi się kojarzyć z gorszym nastrojem. Jak zimno i mokro to kubek gorącej herbaty pomaga, dobre towarzystwo tez jest wtedy w cenie a jak jeszcze dołożyć do tego dobrą książkę to już jest całkiem dobrze. Na pewno nie chodzę przy takiej pogodzie na długie spacery a tym bardziej nie tańczę w kałużach ale nie dołuje mnie, potrafię się uśmiechać gdy krople deszczu bija o parapety.

Zaraz kojarzy mi się "Deszczowa piosenka" bo sama lubię deszcz i niekoniecznie musi mi się kojarzyć z gorszym nastrojem. Jak zimno i mokro to kubek gorącej herbaty pomaga, dobre towarzystwo tez jest wtedy w cenie a jak jeszcze dołożyć do tego dobrą książkę to już jest całkiem dobrze. Na pewno nie chodzę przy takiej pogodzie na długie spacery a tym bardziej nie tańczę w kałużach ale nie dołuje mnie, potrafię się uśmiechać gdy krople deszczu bija o parapety.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz