Miałam wczoraj dołkowaty dzień i najchętniej zaszyłabym się sama w jakimś koncie. Nawet trudno było mi powiedzieć co było tego przyczyną. Nie miałam ochoty nawet siedziałam w kuchni popijając herbatę za herbatą, czasem chodziłam się na chwilkę położyć. Widziałam jak pilnie obserwuje mnie mąż, gdzie bym nie poszła to czułam jego oczy na sobie. W końcu zapytał co mnie boli, odpowiedziałam, ze nic. To dlaczego leżysz? Oj byłam tak rozdrażniona, że chciałam odpowiedzieć ostrzej ale wiedziałam że to nie jego wina więc powiedziałam, ze po prostu mam ochotę chwilkę poleżeć. Jan był wyraźnie zły, że nie mówię mu dlaczego jestem w takim nastroju. Na początku pytał a nieco później zauważyłam ża zaczyna trochę ciskać wszystkim. Rany czy nie można zrozumieć że czasem ktoś potrzebuje być sam na sam ze sobą? Obrażony, że nic mu nie mówię a przeciez ja sama za bardzo nie wiedziłam co mi jest, miałam zmyśłać, kłamać i mówić że boli mnie głowa?
Przyjaciółce też napisałam, że nie będzie mnie przy kompie i też prawie się obraziła, chciała wiedzieć co mi jest. Nie wystarczała odpowiedź, że po prostu nie mam ochoty bo, jak mi powiedziała zawsze jest jakaś przyczyna. Na pewno jest ale nie potrafiłam akurat wczoraj odpowiedzieć dlaczego mam taki nastrój, taki, że wystarczyło jedno słowo lub krzywe spojrzenie aby zaczynały lecieć łzy. Może hormony? Może zmęczenie życiem? Może coś w pogodzie? A kto to wie. Czy jednak do diabła muszę być zawsze w dobrym nastroju? Dyspozycyjna dla każdego, odpowiadająca na każde pytanie?
Przyjaciółce też napisałam, że nie będzie mnie przy kompie i też prawie się obraziła, chciała wiedzieć co mi jest. Nie wystarczała odpowiedź, że po prostu nie mam ochoty bo, jak mi powiedziała zawsze jest jakaś przyczyna. Na pewno jest ale nie potrafiłam akurat wczoraj odpowiedzieć dlaczego mam taki nastrój, taki, że wystarczyło jedno słowo lub krzywe spojrzenie aby zaczynały lecieć łzy. Może hormony? Może zmęczenie życiem? Może coś w pogodzie? A kto to wie. Czy jednak do diabła muszę być zawsze w dobrym nastroju? Dyspozycyjna dla każdego, odpowiadająca na każde pytanie?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz