środa, 27 sierpnia 2008

Uff...

Dzisiaj mnie dobrze przegonili po bieżni. Miałam tak zwaną próbę wysiłkową i szczerze mówiąc to byłam przekonana, ze długo nie wytrzymam. Jak można mieć w miare dobrą kondycje siedząc tyle przy komputerze? Dobrze, ze przynajmniej mieszkanie mam duże, do kuchni czy łazienki to już całkiem niezły spacerek. Chodząc tak po tej bieżni pomyślałam, że gdyby tak do niej przymocować klawiaturę a z przodu postawić monitor to i kondycje można by poprawiać przy komputerze. Tylko komu by sie chciało? He, mi na pewno nie.

Brak komentarzy: