Dlaczego postanowiłam pisać bloga? Dziwny powód ale chyba z nudów? Gdyby ktoś z moich znajomych to usłyszał to pewnie nieźle by się zdziwił. Ty z nudów?? Dzisiaj niedziela, moje córki powyjeżdżały, na obiad zaproszony był ojciec mojego męża. Siedzieliśmy w trójkę ale dość często uciekałam z pokoju ponieważ telewizor ryczał niemiłosiernie. Niestety ulubionym zajęciem panów podczas niedzielnego popołudnia jest właśnie to pudło a że teść jest już trochę przygłuchy więc dźwięk ustawiony jest ponad możliwości moich uszu. Najśmieszniejsze jest to, że zaczęłam się normalnie nudzić. Nie miałam specjalnie ochoty na pracę, w końcu to niedziela. Przyjaciółka wyjechała więc nie było jak poklikać. Zaczęłam sobie wyobrażać jak to będzie gdy zostaniemy w domu we dwójkę z mężem? Już tak krótki okres czasu, bo tylko jeden dzień bez dzieci spowodował syndrom pustego gniazda? Przecież to niemożliwe. Nie, nie to nie to, to chyba taki nastrój. Ogarniała mnie coraz większa senność i zaczęłam zastanawiać się co robić by nie zasnąć. Wymyśliłam bloga. Czy będę w nim często coś pisać? Jeśli czas pozwoli to tak chociaż jak wspomniałam wcześniej nie grzeszę nadmiarem czasu. Niektórzy twierdzą, że pisanie czegoś na kształt pamiętnika pomaga w trudnych chwilach i chyba mają rację. Więc do roboty, zaczynam pisać. Nikomu nie mam zamiaru mówić o tym fakcie bo chciałbym mieć swoje całkiem prywatne miejsce, moje i tylko moje. Nie znoszę naruszania prywatności i uważam, że każdy człowiek ma prawo do swojej całkiem prywatnej strefy o której nie musi wiedzieć ktokolwiek, nawet własny mąż. A może przede wszystkim? Tu muszę od razu nadmienić, ze właśnie on ma inne zdanie i powoduje to czasem jakieś spięcia. Oj ten temat ostatnio dość często powraca w naszych rozmowach więc pewnie i tu często zagości. Jak na pierwszą notkę chyba wystarczy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz