poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Sport to zdrowie

Zaczął sie kolejny tydzień i mam nadzieję, ze nie będzie upalny chociaż w drugiej połowie sierpnia upałów raczej już nie ma. W środę mam próbę wysiłkową i zastanawiam sie jak szybko ją skończę :) Kondycja u mnie jest na poziomi zerowym jeśli tak to można określić. Ba, można by chyba nawet powiedzieć, że na poziomie ujemnym. Tak to jest jeśli się za dużo pracuje w pozycji siedzącej. Moja trasa to komputer kuchnia, kuchnia komputer a gotowanie obiadu trudno nazwać sportem. No chyba że tańcem, kręcąc łyżką w garnku mogę mówić że robię piruety zsuwając coś z patelni na talerz? he he, to prawie jak skoki narciarskie.
Dopiero teraz sobie uświadomiłam jak wiele praca pani domu ma wspólnego ze sportem. Mamy już taniec, skoki narciarskie a co dalej? Na pierwszym miejscu powinnam wymienić podnoszenie ciężarów i to jeszcze jakie.Tak się zastanawiam kto wpadł na taki wynalazek? Na pewno facet.
Kolejny sport to chyba łyżwiarstwo? Takie ślizganie sie po równej powierzchni przypomina mi prasowanie, a może odwrotnie? Do tego należy koniecznie dołożyć hokej na trawie bo przecież prawie nie różni się od mycia podłóg mopem.
Ech gdyby tak poszukać to na pewno wiele jeszcze znalazłoby się takich "sportów". I co tu się dziwić, że kobiety są bardziej wytrzymałe skoro sport to ich codzienność.

Brak komentarzy: