"Pragniemy, żeby miłość trwała, a wiemy, że nie trwa, choćby cudem miała trwać przez całe nasze życie, i tak urwie się w jakiejś chwili. Żadna istota, nawet najbardziej kochana, nigdy do nas nie należy. Na okrutnej ziemi, gdzie kochankowie umierają czasem rozdzieleni, a rodzą się zawsze z dala od siebie, absolutna komunia na cały czas życia jest niemożliwym żądaniem." - Albert Camus
A gdyby tak te słowa odnieść do małżeństwa? Na dobre i na złe, do grobowej deski... dlaczego nie. Jeśli w miarę dobrze układa się między dwojgiem ludzi to jak najbardziej. Problem gdy jednemu z nich ta absolutna komunia za bardzo wchodzi do głowy, gdy jej oczekuje, gdy chce absolutnej szczerości aż do bólu. Czy to jest dobre w małżeństwie?
Nie wiem jak inne kobiety ale dla mnie ważny jest jakiś mały kącik na swoje myśli, marzenia o których nie muszę nikomu mówić. Tylko moje.
A gdyby tak te słowa odnieść do małżeństwa? Na dobre i na złe, do grobowej deski... dlaczego nie. Jeśli w miarę dobrze układa się między dwojgiem ludzi to jak najbardziej. Problem gdy jednemu z nich ta absolutna komunia za bardzo wchodzi do głowy, gdy jej oczekuje, gdy chce absolutnej szczerości aż do bólu. Czy to jest dobre w małżeństwie?
Nie wiem jak inne kobiety ale dla mnie ważny jest jakiś mały kącik na swoje myśli, marzenia o których nie muszę nikomu mówić. Tylko moje.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz